Kiedyś pewien kierowca z dużego miasta legitymowany we Włodawie z powodu zaparkowania swojego samochodu w miejscu zabronionym oburzony podstawą interwencji zapytał: “A co to za miasto?” Usłyszał bardzo prostą odpowiedź: “od tablicy do tablicy”. Niestety wielu kierowców nie rozumie, że przepisy są po to, by je przestrzegać; by nie utrudniać jazdy innym kierującym, umożliwiać pieszym swobodne chodzenie - zwłaszcza po chodnikach, aby nie niszczyć zieleni miejskiej.

Samochodów jest bardzo dużo i ciągle ich przybywa na naszych drogach, a miejsc parkingowych czasami brakuje. Stajemy się bardzo wygodni i wszędzie jeździmy samochodami, a przecież Włodawę można przejść pieszo w kilkadziesiąt minut - nawet dla własnego zdrowia. Powstało też niemało tras rowerowych. Niestety wielu włodawskich kierowców również nie przestrzega przepisów, parkuje na zieleni - nie dbając o estetykę naszego miasta, a wjeżdżając na chodnik i najczęściej go uszkadzają.

Najczęstsze tłumaczenia:

- ja tylko na chwilkę, - a tu nie wolno stawać?, - przecież nic się nie stało, - parking jest za daleko, - a gdzie miałem stanąć?